July 15th, 2009

edy w warszawu

W poslednij den* kursa nakonec solneczno, teplo i tak radostno!
Ulubka Karmapy popala w samoe serdce.
Czuwstwyu sebua oczen* i oczen* sczastliwoj, lublu wseh suszestw bez iskluczenia... No bol*sze wseh odnogo, samogo-samogo na swete muzczinu:).